Hotel Royal Suite

11 sierpnia 2021

W lipcu 2021 roku po raz pierwszy wybraliśmy się na Wyspy Kanaryjskie. Celem była Fuerteventura. W tym trudnym dla turystyki czasie trudno cokolwiek przewidzieć, jakie będą obostrzenia, zasady… Ostatecznie udało się wyjechać bez testów i stresu z nimi związanego. Dlaczego wybraliśmy lipiec na Fuerteventurze? Licząc na to, że woda będzie nagrzana, pogoda pewna, a latem nie pojawią się obostrzenia, które uniemożliwią nam wyjazd. Mieliśmy lecieć do hotelu Costa Caleta, ale okazało się, że jest zamknięty. Biuro Rainbow Tours zaproponowało nam na to miejsce hotel Royal Suites w miejscowości Costa Calma. Nie jest to miejscowość nad morzem, tylko nad oceanem. Przystaliśmy na tę opcję, bo wszystkie inne hotele wymagały sporej dopłaty, a tak naprawdę trudno było przewidzieć, co zastaniemy na miejscu, jakie atrakcje w ogóle będą dostępne, czy będzie działać aquapark i nie tylko. Nasze wakacje dla 2+2 kosztowały 8 tysięcy. Czy wyjazd w tych trudnych czasach był dobrym wyborem?

Podróż na Wyspy Kanaryjskie

2020 rok był pierwszym od ponad 20 lat kiedy nie wyjechaliśmy za granicę, zatem nie do końca wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Tradycyjnie większość zapowiedzi okazała się totalną fikcją. W czasach pandemii staliśmy na lotnisku w Pyrzowicach w takiej kolejce, jakiej nigdy tam nie spotkaliśmy. Oczywiście komunikat o zachowaniu 1,5 metr odległości (chyba) to totalna fikcja. Gdyby tak było, to kolejka kończyłaby się gdzieś poza miejscowością Pyrzowice. Dalej – lot na Fuerteventurę. Oficjalnie wymagane są maski, podawane są ich klasy, a wręcz… maskę w czasie podróży przy tak długim locie trzeba wymienić na inną. Realia? 1 na 10 turystów ma maskę założoną prawidłowo. Co 4. w ogóle jej nosi, a obsługa nie zwraca kompletnie na to uwagi. Dzieci do 12 lat na pokładzie Ryan Air nie muszą mieć żadnych maseczek.

Kolejna kwestia – tona dokumentów, kody QR, poświęciłem na przygotowanie tego około 2 h. Sprawdzono QR, nikt nie sprawdzał certyfikatów covidowych ani wieku dzieci. Ogólnie lot trwał 5 godzin. Droga do hotelu Royal Suites około 1 godziny i 15 minut. Udało się, jesteśmy na miejscu. No to przyszedł czas na kwaterowanie.

Hotel Royal Suites – pokoje

Już początek zapowiadał, że obłożenie hotelu jest ogromne – Pan od razu wiedział, kim jesteśmy 😉 Kolejna ciekawostka covidowa – ze względu na pandemię nie wydają żadnych info na papierze. Ale że jak? 😉 No dobra, trudno. No to idziemu do pokoju. Pierwsza zaleta minimalnego obłożenia – dostaliśmy pokój w pierwszej linii szeregówek, zaraz za recepcją, dosłownie kilka metrów od basenu. Pokoje zamykane na kluczyk, do czytnika trzeba włożyć kartę, aby można było korzystać w pokoju z prądu, ale możecie tam włożyć dowolną kartę i zostawić np. ładowanie telefonu.

Cały kompleks składa się z takich szeregówek, w kilku liniach, pokoje na parterze i na piętrze. My mieliśmy parter z tarasem, dwa pomieszczenia. W pierwszym łóżko małżeńskie, duża szafa i lustro, a w drugim dwa odrębne łóżka, lodówka, telewizor i sejf. Z sejfu nie korzystaliśmy. Przez cały pobyt wszystkie nasze rzeczy leżały na wierzchu i nic nie zginęło. Uwaga: sprzątają po staremu: codziennie, a nie jak obecnie w Polsce – na wezwanie.

Pomieszczenia dosyć duże – wystarczające. W pokojach nie ma też klimatyzacji. Czy klima jest niezbędna? Średnio… W środku lata pogoda na Fuerteventurze była różna. W najcieplejszym dniu to było poniżej 30 stopni i ponad 20 w nocy. W dalszym ciągu w pokoju było w porządku. Mieliśmy taki wiatrak zamocowany na suficie, ale nie odpalaliśmy go na noc – nie było takiej potrzeby.

Łazienka duża, z wanną i zasłonką, można wziąć prysznic. Ogólnie pokój najlepsze czasy ma już za sobą, standard jest mocno średni i na pewno nie jest to opcja dla wymagających. Jeśli chodzi o telewizję to macie tam TV Polonia – to jedyny polski kanał, ale nie zapoznawałem się dokładnie z możliwościami, bo z TV nie korzystaliśmy. Gdybym miał porównać standard, to podobny był  w hotelu Palia Dolce Farniente na Majorce.

Za to w Royal Suites macie bardzo dobrze działające Wi-Fi. Jest darmowe. Nigdzie nie ma podanego hasła – dziwne, trzeba pytać na recepcji. Brzmiało ono Royal2021, więc pewnie w kolejnych latach zmieni się tylko rok. W pokoju mogliśmy na spokojnie oglądać seriale online i rozmawiać z video przez komunikatory, to samo przy basenie. Internet zdecydowanie na plus, przy czym mieszkaliśmy jednak blisko recepcji – jak jest dalej to już tego nie wiem.

Baseny w Royal Suites

Baseny w hotelu położone są na poziomie niżej niż recepcja. I w sumie jest to niezbędne ze względu na wiatr. Po prostu – nawet jeśli mocno wieje to na tym poziomie nie jest to szczególnie odczuwalne. Tutaj jest jeden dosyć duży basen + brodzik. Leżaków całkiem sporo i tutaj pojawia się kolejna korzyść  z urlopu w tym czasie. Walka o leżaki? Zapomnij – to leżak walczy o Ciebie. Nie było czegoś takiego jak zajmowanie leżaków. Hitem był dzień, w którym w porze obiadowej było zajęte jedno miejsce przy basenie.

Ta część hotelu super się sprawdza, kiedy mocno wieje, bo tutaj nie jest to tak odczuwalne. Natomiast z drugiej strony obiektu jest basen kryty, jacuzzi i brodzik. No i tutaj przy dużym wietrze jest ciężko. Basen kryty nie w takim sensie, że w budynku, tylko po prostu jest to zabudowany basen tak, że w środku nie czujesz tego wiatru. W wietrzne dni jest to niezbędne. Ponadto tam woda jest cieplejsza.

Animacje w Royal Suite

W czasie naszego pobytu była jedna animatorka, ale trudno się dziwić – nie bardzo miała dla kogo organizować atrakcje. Na pewno plus dla niej za to, że się starała – organizowała zajęcia sportowe, ale zapomnijcie o wieczornych pokazach. Jest mini disco i robi to fajnie, ale problem w tym, że np. jednego wieczoru były na nim tylko nasze dzieci. Dniem bez animacji jest wtorek. Poniżej macie ogólny plan zajęć w hotelu.

Przy basenie znajduje się stół do bilardu, cymbergaj i piłkarzyki, a także siłownia. Przy basenie krytym są boiska do koszykówki, siatkówki i kort tenisowy.

Lokalizacja Royal Suite

Costa Calma to kurort turystyczny. Są  tam sklepy i hotele. Niestety, ale w pandemii zbyt wiele się tutaj nie dzieje. Spacerujesz po ulicach miejscowości i spotykasz kogokolwiek raz na kiedy. Mnóstwo zamkniętych sklepów, hoteli – również te w pierwszej linii brzegowej. Lokalizację hotelu Royal Suites macie na mapce poniżej. Około 200 metrów od niego znajduje się sklep, 300 metrów stacja taksówek, większe centrum handlowe około 800 m. Do plaży macie 1000 m. W miejscowości jest cicho, spokojnie, nic wielkiego się nie dzieje.

Plaża w Costa Calma

Dotarcie na plażę wymaga około 10-15 minut na pieszo. Możecie na nią zejść w kilku miejscach – polecam zrobić to na wysokości hotelu Monica Beach, bo tam ta plaża jest naprawdę ładna, szeroka. Fragmentami możecie napotkać w wodzie na kamienie, ale nie są tutaj konieczne buty ochronne.

Polecam wybranie się również na lagunę przy hotelu Melia. Plaża jest ogromna i wygląda to pięknie. Tutaj spotkacie wielu fanów windsurfingu. Z Royal Suites dotarcie na miejsce taksówką kosztuje około 8 euro w jedną stronę. Teoretycznie da się dojść na pieszo, ale to spory kawałek drogi.

All inclusive w Royal Suites

Pierwszym zaskoczeniem dla mnie była formuła all inclusive. Nie ma barmana – alkohole i napoje są wystawione na stole i barze od rana do wieczora i można korzystać ile się chce. Nigdzie się z tym jeszcze nie spotkałem, ale od razu jasne było, że to raczej nie jest hotel z dużą ilością Polaków i ogólnie – młodzieży, bo ciężko, aby ten wariant się obronił. Cóż… niektórzy zabierają całe butelki alkoholu do pokoju i nikt im na to nie zwraca uwagi. Wybór alkoholi bardzo duży i muszę przyznać, że sam pomysł takiego modelu jest całkiem ciekawy.

Poza tym w ramach All macie:

Śniadania od 8 do 10.

Obiady od 13 do 15.

Kolacje od 19 do 21.

Przekąski od 15 do 17.

Śniadania standardowe – macie tam wszystkie typowe posiłki – parówki, jajecznicę, jajka na twardo, płatki, fasolę, różne rodzaje pieczywa, naleśniki i inne rzeczy. Ciekawym rozwiązaniem, które spotkaliśmy po raz pierwszy są opakowania na jedzenie. Bardzo dobry pomył. Idziesz na plażę albo jedziesz na wycieczkę? Możesz zabrać w drogę co chcesz i tak to powinno wyglądać. Nie ma pytania się obsługi o ten temat, nie ma przygotowywania paczek z jedzeniem, chowania się z tym. Na legalu można sobie zapakować, co chcecie.

Na obiady macie około 5 dań do wyboru. Do tego dodatki taki jak frytki, ziemniaki, ryż itp. Był królik, koza, kurczak, wołowina, potrawy typowo włoskie. Codziennie są inne zupy. Napoje nalewa się samodzielnie są m.in. heinekeny w butelce. W restauracji jest czysto – talerze, sztućce, kubki czy szklanki. Oczywiście są też desery, a w tym zawsze – lody. Ogólnie wybór nie jest jakiś kosmiczne duży, ale wystarczający.

W przypadku kolacji wygląda to podobnie jak na obiedzie. Natomiast na przekąski składają się głównie słodkości.

Jak jest z tym wiatrem na Fuerteventurze

Tak, jest wietrznie, raz nam się zdarzyło, że szybko opuściliśmy plażę, bo tak wiało. Z drugiej strony był taki dzień, że wiatru nie było w ogóle i nagle jakby brakowało powietrza. W takie dni polecam plażę, bo tam zawsze wieje – chociaż trochę. Silne wiatry są uciążliwe, ale nastawcie się, że możecie na takie trafić.

Często turyści pytają o stroje. Lipiec na Fuerteventurze wymagał założenia bluzy 2 razy rano i 2 razy wieczorem. Na co dzień nie było takiej potrzeby, ale też temperatury w nocy były powyżej 20 stopni. Tak czy siak – polecam zabranie ze sobą bluzy.

W czasie pobytu zwiedzaliśmy z Rico Canarias takie atrakcje jaskinie Ajuy, Betancuria, widzieliśmy również wydmy las Dunas de Corralejo. Zaliczymy również Oasis Park i lagunę de Sotavento przy hotelu Melia w Costa Calma. To dobry punkt wypadowy, ale też sama wyspa nie jest duża – jej długość wynosi ponad 100 km, a szerokość – maksymalnie 30 km.

Ocena hotelu w czasach koronowirusa nie jest łatwa, bo nie do końca wiadomo, jak do tego podejść. Animacje oceniam nisko, bo było ich mało – tak naprawdę ocena jest na zachętę, bo prowadząca była naprawdę przyjemna. Jedzenie w porządku, standard w stosunku do ceny też całkiem OK. Ogólnie Royal Suite to całkiem przyzwoite 3 gwiazdki, ale na pewno nie jest to hotel dla wymagających. Czy to hotel na rodzinne wakacje? W czasie pandemii atrakcji na miejscu nie było zbyt wiele, ale normalnie działa wszystko to, co jest dostępne w obiektach dla najmłodszych – choćby mini club. Na pewno jest to fajny hotel z basenem, ale nie typowy obiekt rodzinny.

Animacje: 3/5

Pokój: 3,5/5

Jedzenie: 4/5

Położenie: 3/5

Atrakcje dla dzieci: 3/5

Atrakcje dla dorosłych: 3/5

Zobacz Również

Komentarze