Ubranie turystyczne – jak je dobrać i na co zwracać uwagę

7 października 2018
[Głosów: 0   Average: 0/5]

Jak zapakować bagaż na wyprawę? Czego nie może zabraknąć w plecaku turysty, a co okaże się niepotrzebne? Sprawdź, zanim skompletujesz swój ekwipunek.

Wygoda

Ubranie turysty powinno być przede wszystkim wygodne. Nie może być mowy o za ciasnych spodniach, źle dopasowanej bluzie czy niewymiarowej kurtce. To, na co w normalnych warunkach możemy nie zwrócić uwagi, w czasie bliższej lub dalszej wyprawy może znacząco wpłynąć na jej komfort. Przy dobieraniu odzieży na wyjazd wygoda jest ważniejsza od wyglądu. Kolory i desenie mają drugorzędne znaczenie. Liczy się przede wszystkim jakość i funkcjonalność. Taki drobiazg jak brak ściągaczy w mankietach, czy źle zaprojektowany kaptur mogą znacznie utrudnić wędrówkę w deszczu. Przed wyjazdem warto sprawdzić także, czy odzież faktycznie jest wodoodporna, jeśli tak zapewnia producent.

Odzież termiczna i termoaktywna

Wbrew pozorom obie te nazwy, chociaż fonetycznie zbliżone, nie oznaczają tego samego. Ta pierwsza ma nam zapewnić ciepło, ta druga zadbać o odprowadzenie potu na zewnątrz. Odzież termiczna wbrew pozorom ma zastosowanie nie tylko w sezonie zimowym. Zabrana na letni wypad w góry ciepła bluza także zalicza się do odzieży termicznej.

Odzież termiczna przydaje się do ochrony przed zimnem, jednakże nie powinna być używana, jeśli mamy w planach rozgrzewający wysiłek fizyczny – bieganie, intensywną wspinaczkę, szybką jazdę na rowerze. Pod odzieżą termiczną ciało się poci, a brak odpowiedniej wentylacji uniemożliwia odprowadzenie potu na zewnątrz. W takim wypadku lepiej postawić na odzież termoaktywną. To dość uniwersalny rodzaj odzieży, działa podobnie jak odzież termiczna, więc zapewni nam potrzebne ciepło, jednocześnie odprowadzi pot na zewnątrz. Odzież termoaktywna zapobiega przed przegrzaniem, z tego też powodu jest polecana sportowcom trenującym w warunkach plenerowych. Więcej na ten temat można przeczytać w artykule: „Czym różni się odzież termiczna od termoaktywnej?

Nie za dużo, nie za mało

Niewprawieni w bojach turyści zazwyczaj biorą ze sobą za dużo odzieży „na wszelki wypadek”. Najczęściej okazuje się, że połowa wraca do domu nieużywana. Tymczasem w podróży nie potrzebujemy więcej ubrań, niż używamy na co dzień w domu. Na tygodniowy wyjazd wystarczy jedna bluza, nie trzeba zabierać drugiej na zapas. Podobnie jest z kurtką. Podkoszulki bluzki i bieliznę można zapakować w zestawach, po jednym na każdy dzień. Nie zawsze będzie czas i warunki na pranie.

Zobacz Również

Komentarze