Kopalnia w Wieliczce z małym dzieckiem

17 lutego 2018
[Głosów:1    Średnia:5/5]

Kilka lat temu mieliśmy okazję zwiedzania kopalni w Bochni. Wtedy było to zwiedzanie z trzyletnią córką. Tym razem wybraliśmy się na zwiedzanie kopalni w Wieliczce, która miała być bardziej wymagająca. W tym przypadku również z trzylatkiem. Czy kopania w Wieliczce to dobry pomysł pod atrakcję dla takiego dziecka?

Jak się ubrać na zwiedzanie kopani w Wieliczce?

Ubiór? Jak jest w tej kopalni? Raczej ciepło, ale jak? Byliśmy tam w lutym. Temperatura na powierzchni wynosiła wtedy -2 stopnie Celsjusza. Temperatura w kopani to stałe 14-16 stopni i tak jest przez cały rok. Jeśli wybieracie się na standardową trasę turystyczną to absolutnie nie zabierajcie ze sobą bardzo ciepłych ubrań – spokojnie można zwiedzać w samej bluzie. Byliśmy w kurtkach i naprawdę się z nas lało, ale z drugiej strony zagraniczni turyści zwiedzali w… czapkach. Tak naprawdę był tylko jeden moment, kiedy potrzebne było coś więcej niż bluza – kiedy szliśmy w kierunku kolejki. Tam chwilami było dosyć wietrznie, ale w każdym innym miejscu w kopalni było po prostu ciepło. Nasza grupa liczyła 40 osób, a jednak wszyscy idą w „kupie”, więc to również ma wpływ na temperaturę.

Zwiedzanie kopalni w Wieliczce z dzieckiem

Podstawowa trasa zwiedzania trwa 2 godziny. Po tym czasie przewodnik informuje was o czasie wolnym. Co zrobicie dalej to już Wasza decyzja, a możecie w kopalni siedzieć nawet do końca dnia. Jedna z opcji to kontynuowanie zwiedzania – nowy przewodnik, część muzealna, musicie jedynie dojść we wskazany przez przewodnika punkt. Jedną z atrakcji, które macie dostępne w ramach czasu wolnego, jest wjazd windą widokową, właśnie w tej grocie, w której kończycie zwiedzanie – koszt 4 zł od osoby. Możecie jechać ciuchcią – zapłaciliśmy 24 zł za 3 osoby . Uwaga: podczas naszego pobytu ciuchcia jeździła co 2 godziny, a liczba miejsc jest ograniczona. My akurat trafiliśmy tam kwadrans przed 12, kiedy ciuchcia właśnie miała ruszyć. A kolejna odjeżdżała dopiero o 14. Jeśli chcecie się przejechać, to radzę zapisać się od razu po wejściu na salę, gdzie kończycie zwiedzanie z przewodnikiem. Jeśli nie chcecie nic dalej robić, to po prostu idziecie do windy. Przewodnik pokazuje na mapie, jak tam trafić. Oczywiście zgubić się nie da 😉

Trudność trasy w kopalni

Do kopalni nie zjeżdżacie windą, tylko schodzicie na pieszo. Pokonujecie w pierwszym rzucie 55 poziomów po 7 schodów. Ja swoje dziecko tutaj niosłem. W sumie na całej trasie pokonujecie 800 schodów. Tempo grupy nie jest jakieś bardzo dynamiczne, ale raczej ciężko żeby maluch dał radę nadążyć idąc po schodach. W sumie cała trasa w opcji z jazdą kolejką wymaga pokonania pieszo ok. 3 kilometrów. Schodzicie na poziom -135 metrów. W naszym przypadku dziecko było na naszych rękach przez 1/4 trasy i przez 90 proc. pokonywanych schodów. Tak więc jeśli nie macie siły, nie jesteście w stanie nieść waszego dziecka, to kopalnia w Wieliczce może być kiepskim pomysłem.

O czym pamiętać przy zwiedzaniu

Przy trasie macie kilka miejsc, w których można skorzystać z WC, ale oczywiście najlepiej żeby dziecko załatwiło kluczowe potrzeby przed wejściem do kopalni. W kilku miejscach można kupić napoje. Przed wejściem w kasie można kupić bilet uprawniający do robienia zdjęć w kopalni – za 10 zł. Taka opcja będzie jeszcze drugi raz – mniej więcej w połowie trasy będzie siedzieć pan z kasą fiskalną.

Z dzieckiem – kopalnia w Bochni czy kopania w Wieliczce

Kopalnia w Wieliczce jest zdecydowanie godna polecenia, ale jeśli wybieracie się z dzieckiem w podobnym wieku co nasze, to radzimy zacząć od kopalni w Bochni. Trasa jest zdecydowanie łatwiejsza. Przede wszystkim do kopalni się zjeżdża, a nie schodzi. Tam nie musieliśmy aż tyle nosić naszego dziecka. Część trasy pokonuje się kolejką. Oczywiście również do pokonania jest trochę schodów, ale zdecydowanie mniej niż w Wieliczce. W naszej opinii również atrakcje na trasie są pod dzieci lepiej zorganizowane właśnie w Bochni – mam na myśli szczególnie animacje, niesamowicie to wyglądało.

 

 

Zobacz Również

Komentarze