Antinal

1 listopada 2017
[Głosów:444    Średnia:4.4/5]

Zemsta faraona jest zmorą turystów, którzy odwiedzają Egipt. Mówi się, że jedynym lekiem, który pomaga na zemstę, jest Antinal, do kupienia właśnie w Egipcie. Czy aby na pewno polskie leki nie pomogą? Sprawdziliśmy jak wyglądają doświadczenia turystów.

Antinal = Nifuroksazyd?

W sieci można znaleźć na jednym  z blogów teorię spiskową, która mówi, że tak naprawdę Antinal to dokładnie ten sam lek, co Nifuroksazyd, dostępny w Polsce. Blogerka twierdzi, że dla rezydentów Antinal to po prostu dodatkowy sposób na biznes. Czy aby na pewno? Teorie są bardzo różne… Na pewno jako wartościowe można ocenić informacje od Jarosława:

Czy zwracaliście na to uwagę? Jaki skład miał Nifuroksazyd, którego używaliście i czy był nieskuteczny? W jakiej formie go stosowaliście?

Antinal – skład

Antinal ma w swoim składzie nifuroksazyd w dokładnie takiej samej dawce, co polski lek – wyżej pokazaliśmy, że jednak dostępne są dwa jego typy. Czy jednak Nifuroksazyd da na pewno efekt? Opinie turystów w przeważającej większości pokazują, że to Antinal ich przywracał do życia.

Hotele bez zemsty faraona?

Kolejna teoria mówi, że w najlepszym hotelach nie ma zemsty faraona. Jest dosyć kontrowersyjne stwierdzenie. Osobiście odwiedziłem pięciogwiazdkowy Serenity Makadi Beach, czy hotel o równie wysokim standardzie, słynnej sieci – Aqua Vista, i jednak pewne dolegliwości się pojawiały. Uważam, że wszystko tak naprawdę zależy od danego organizmu.

Antinal dla dzieci

Antinal jest dostępny również w syropie – odpowiedni dla dzieci. Powyżej nie znajdziecie opinii fachowców, tylko wymianę turystycznych doświadczeń. W razie wątpliwości warto porozmawiać z lekarzem na ten temat. Obserwując doświadczenia turystów można odnieść wrażenie, że najskuteczniejszym lekiem na zemstę faraona jest Antinal, ale czy Wam pomoże w kryzysowej sytuacji? Lek na pewno warto mieć przy sobie.

Profilaktyka

W 2018 roku byłem po raz kolejny w Egipcie, w hotelu Jungle Aqua Park, z dwójką dzieci. To był pierwszy wyjazd do tego kraju, na którym absolutnie nic mi nie dolegało, podobnie zresztą jak dzieciom. Piliśmy i jedliśmy wszystko, również drinki z lodem. Dzieci upiły się wody z basenu, co przy aquaparkach jest nieuniknione, a mimo wszystko nic się nie działo. Co zrobiliśmy? Skorzystaliśmy z sugestii innych turystów i braliśmy poniższy środek. Jak klikniecie  obrazek, to was przekieruje od razu do apteki:

W opakowaniu dostajecie 60 tabletek. Dawkowaliśmy w następujący sposób:

  • dzieci – tabletka podzielona na 3 razy (przy posiłkach)
  • dorośli – tabletka podzielona na 2 razy (rano i wieczorem)

Na ulotce nie ma konkretnego info na temat dzieci – dopytywałem o to osobiście u producenta. Zaczęliśmy brać na 4 dni przed wakacjami i braliśmy jeszcze przez 3 dni po nich.

Dla ścisłości:

  • nie, nie gwarantuję, że Was faraon nie dopadnie,
  • nie, to nie jest żadna porada lekarska, tylko turystyczne doświadczenie.

Jeśli również braliście ten suplement, to zostawcie info w komentarzu o tym, jak to się dla Was skończyło.

Zobacz Również

Komentarze