Hotel Serenity Makadi Beach (ex. Makadi Heights)

15 kwietnia 2017
[Głosów:0    Średnia:0/5]











Hotel Serenity Makadi Heights to ogromny kompleks turystyczny znajdujący się w Makadi Bay, krainie najpiękniejszych oraz najbardziej nowoczesnych hoteli, ok 40 kilometrów od lotniska w Hurghadzie. Serenity Makadi to obiekt pięciogwiazdkowy. Z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że hotel zasługuje na nadaną kategorię.
Wszystko zaczyna się od pięknego wjazdu pilnowanego przez strażników z bronią w ręku. Następnie wjeżdzamy na teren hotelu i po lewej stronie mijamy nowo powstające budynki. Nie wiem czy są to restauracje czy też nowe budynki mieszkalne. Wiem za to napewno, że w Egipcie mają ciężko z tym budowaniem – nie mają betoniarek, wszystko muszą rozrabiać ręcznie (przynajmniej w Serenity i na okolicznych budowach). Następnie po stronie prawej miniecie słynne budynki SPORT, o których tak dużo pisano już na forach internetowych. Za „sportem” należy pokonać kawaaaałek drogi i jesteśmy w budunku głownym, gdzie czekają z utęsknieniem na Twoje bagaże, a w szczególności na bakszysz, egipscy bagażowi. Następnie przechodzicie kwaterowanie – standardowo należy wypełnić dokumenty kwaterunkowe i otrzymujecie opaskę. Są dwa kolory opasek – standardowy dla wszystkich turystów z all inclusive jest niebieski, a drugą możliwością jest opaska biała i jest to tzw. pakiet „royal”. Od standardowego „all” różni się on tym, że turysta korzysta z alkoholi oraz napojów do godziny 2(a nie do 12), ma codziennie wypełniony minibarek w pokoju, otrzymuje szlafrok oraz kapcie. Witany jest ponadto koszem świeżych owoców. Nie wiem gdzie położone są budynku z pakietu „royal”, podejrzewam, że to takie ładniejsze obiekty położone przy plaży, ale żadnych gwarancji nie daję. Recepcja działa przez 24 godziny na dobę, a z pracownikami można porozumieć się w kilku językach. Kiedy otrzmacie klucze to przenosicie się do swojego pokoju, a z nim może być bardzo różnie. Hotel zajmuje ogromny teren i jeśli np. mieszkasz we wspomnianym wcześniej „Sporcie” to masz około 1 kilometra do plaży. Niech pocieszeniem będzie to, że cały czas turystów dowozi bardzo fajny busik. W każdej innej częsci hotelu będziesz mieć mniejszą odległość do tego, a większą do tego, więc trudno jednoznacznie wskazać gdzie najlepiej mieć pokój. Poniżej możecie zobaczyć filmik – droga od bramy wjazdowej do budynku głownego.


Jedyne co mogę zagwarantować to, że Twój pokój na pewno będzie bardzo ładny i duży. W hotelu znajduje się aż 510 pokoi. W normalnym dwuosobowym pokoju do dyspozycji są dwa duże łóżka (lub jedno małżeńskie), stolik plus dwa krzesełka, szafa, duże lustro, telewizor, telefon, sejf, lodówka, czajnik, kawa, herbata, kubki, centralnie sterowana klimatyzacja z indywiadualną regulacją. Każdy pokój ma balkon lub taras, a na nim dwa krzesełka ze stolikiem. W łazience znajdziecie duży prysznic „za szybą”, lustro, szuszarkę, ręczniki, wc z bidetem, mydło w płynie. Łazienki bardzo ładne, zadbane, w dobrym stanie. Pokoje sprzątane są codziennie, a to w jaki sposób to już zależy od waszego piętrowego sprzątacza, a raczej systemu jaki obierze. Nasz na przykład, kiedy dostał napiwek to robił tyle, co musiał, a kiedy następnego dnia napiwka nie dostał to ręczniki były ułożone w bardzo ciekawe figurki. Przyznajcie, że sposób dosyć ciekawy. W lodówce standardowo otrzymacie jedną małą butelkę wody, za którą nic nie trzeba płacić, natomiast za wszystko inne, co byście chcieli mieć w lodóweczce należy już uiścić opłatę, którą zobaczycie dopiero na końcowym rachunku przy wykwaterowaniu. Sejf, z którego korzystacie ma za każdym razem ustawiany nowy kod. Oczywiście jako zabezpieczenie panowie z recepcji mogą go otworzyć za pomocą kluczyka. Mieszkając w Serenity możecie korzystać z pralnii, szczegółowo wszystko jest opisane na kartkach, które leżą w szafie koło sejfu. Koszty prania są oczywiście przeróżne. Na korytarzach znajdują się dyspozytory z wodą. To właśnie jej należy używać do picia oraz mycia zebów, jeśli nie chcecie, aby zapukała do was zemsta faraona.

W tak wielkim hotelu oczywiste jest, iż nie wystarczy trzech czy pięciu animatorów. Jest kilka grup, każdy odpowiada za coś innego i zabawia ludzi w innym miejscu. Składy oczywiście zmieniają się co kilka miesiący bo kto by dłużej wytrzymał z turystami 🙂 Oto dzienny program animcji:

Animacje
dla dorosłych
Poranna gimnastyka (głowny
basen)
10:30
Siatkówka w
basenie oraz na plaży, dart
11:00
Gimnastyka w wodzie 11:30
Południowe gry i tańce w
wodzie
12:00
Siatkówka w basenie 15:00
Waterpolo 15:30
Siatkówka plażowa
i aerobic
16:00
Nauka tańca 16:30
Show Time 22:00
Disco Serenity 23:00
Animacje
dla dzieci
Aktywne gry, gimnastyka 10:30
Pływanie 11:30
Godziny edukacji oraz
kreatywności
15:00
Przerwa na lody 16:00
Bajki, gry, śmieszności 16:10
Mini disco 21:15

Jest to program oficjalny, który znajdziecie wywieszony na terenie hotelu. Nieco dziwnie jest z jego realizacją. Choćby nigdy nie mogłem zagrać w uwiebiane przez ze mnie Waterpolo, gdyż poprostu żaden z animatorów tam nie przychodził. Z godzinami pozostałych zajęć bywało też bardzo różnie. Natomiast rewelacyjnie jest z realizacją programu animacji w przypadku dzieci. Animacje prowadzi niesamowita kobieta, będąca po trzydziestce. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałem tak stworzonej do tego osoby. Widać było, że nie robi tego, bo musi tylko dlatego, że to kocha (no chyba, że bardzo dobrze się maskuje). Jesli na wakacje wybieracie się z dzieckiem to z czystym sumieniem polecam wam ten hotel i tą Panią – nawet nie zauważycie swoich pociech, będziecie mogli się tylko relaksować.
Jak już wspomniałem w hotelu jest kilka grup animatorów. Polską przedstawcielką była Karolina, która w sposób idealny wybrała dla siebie zawód. W innych nacjach jest więcej animatorów. Jest trzech Włochów, co najmniej trzech Rosjan, co najmniej trzech Niemców, jeden Białorusin. Każdego dnia ktoś inny zajmuje się organizacją Show Time. Poniżej nagrałem kawałek animacji zatytułowanej „Fakirshow”. W rolach głównych wystąpili Jeff (Włoch), Edi (rosjanin prowadzący siatkówkę w wodzie oraz Medi (Niemiec – nie wiem czym się zajmuje). Zapraszam do obejrzenia:

Prócz wymienionych animatorów dużą rolę pełnią również: Roksana (Rosjanka władająca kilkoma językami), Daniel (prześmieszny Niemiec), Jura (jest dj-em na dyskotece oraz podczas show time), Larissa (prowadzi wiele zajęć gimnastycznych oraz udziela się w show time). Show Time zawsze trzeba zobaczyć, bo to uczta dla oka. Polecam udzielanie się przy ich organizacji, gdyż w każdym tygodniu realizowany jest program z udziałem gości. Jeśli chodzi o inne rozgryki to w hotelu możecie zagrać również w tenisa stołowego, tenisa ziemnego (w nocy płaci się za oświetlenie), bilarda (za darmo tylko w godzinach rannych, na pokój przysługuje 30 minut darmowej gry), placu zabaw dla dzieci, „kulki” na plaży, mini golfa. Ogólnie naprawdę jest co robić.
Tym co turyści na forach najbardziej narzekali była żywność. Po częsci można przyznać im rację, a po częsci nie. Oto restauracje, w których możecie jeść:

  • restauracja głowna Mona Lisa
  • restauracja Włoska ala carte – Rossini
  • restauracja Orientalna ala carte – El Khulkhal
  • restauracja z owocami ala carte – Harbour
  • Snack Bar Marbella – przy dużym basenie

Niestety najsłabszy poziom żywności reprezentuje resturacja głowna. Zdecydowanie najlepsze są wszelkiego rodzaju desery oraz ciasta. Dania główne są bardzo przeciętne, napewno każdy znajdziec sobie coś, co mu będzie smakować, jednak należy bardzo uważać i nie ładować sobie całej „kupy” na talerz, lepiej spróbować troszeczkę, a później ewentualnie dołożyć. Mi bardzo smakowała lasagna, dobre były też niektóre mięsa, a patrzeć już po kilku dniach nie mogłem na ryż czy też ziemniaczki. Mitem jest brak wolnych stolików. Nie mieliśmy nigdy takiej sytuacji żeby nie było gdzie usiąść. Słyszałem, że było tak w lipcu, a od kiedy otworzono restauracje przy morzu tłoki całkowicie minęły. Nie ma również żadnego problemu ze sztućcami – jest ich pod dostatkiem, jedynym problemem jest niekiedy znalezienie małej łyżeczki do herbaty czy też ciasta. Kelnerzy działają mega sprawnie i używane naczynia znikają ze stołów migiem. Godna polecenia jest restauracja włoska. Aby móc z niej skorzystać należy się dzień wcześniej zapisać na listę, którą znajdziecie w recepcji. Do wyboru macie sporą ilość dań, to co próbowałem było bardzo smaczne. Po za tym w Rosselini są super przystawki oraz przepyszne desery. Nie polecam wam nastomiast korzystania z restauracji Orientalnej. Na początek otrzymaliśmy w niej zupę, która była smaczna, niestety nie można powiedzieć tego o daniu głownym. Opinię taką podzielała większość osób z jakimi mieliśmy do czynienia. Z trzeciej restauracji skorzystać niestety nie zdążyłem. W katalogu napisane jest, że macie określony kredyt do wykorzystania w restauracjach ala carte, w rzeczywistości korzystacie z niej za darmo codziennie, prócz środy. Uwaga – w tych restauracjach można jeść tylko kolacje. Godne polecenia jest korzystanie ze snack baru przy dużym basenie. W zależności od pory dnia podawane są tam: słodkie bułki, kanapki, pizza, hamburgery, hot dogi, pieczone ziemniaczki, ciepłe pączki oraz lody. Minusem są spory kolejki, zwłaszcza kiedy robione były przez wszystkich uwielbiane pączki. Jedzenie w niewielkich ilościach jest również podawane podczas dyskoteki w pianie (koszt wstępu 10 euro), która odbywa się w barzy przy plaże – czy jest smaczne nie wiem, gdyż nie korzystałem. Tym sposobem opisałem wszystkie restauracje. Teraz masz program all inclusive w zakresie jedzenia:

śniadanie kontynentalne w
restauracji Mona Lisa
05.30-07.00
śniadanie międzynarodowe w
formie bogatego bufetu w resturacji Mona Lisa
07.00-10.00
lunch w restauracji Mona Lisa
w formie bogatego bufetu
13.00-15.00
przedpołudniowe przekąski w
snack barze przy basenie
11.00-12.00
sałatki, lody, kanapki w
barze Blue Water na plaży
10.00-17.00
popołudniowe przekąski i lody
w barze Marbella przy basenie
13.00-17.00
kawa, herbata oraz ciastka w
lobby barze Afrodyta
16.00-18.00
kolacja serwowana w formie
bogatego bufetu w restauracji Mona Lisa – kuchnia orientalna,
europejska, meksykańska.
18.30-20.00
późna kolacja w
resturacji głównej
23.00-24.00
napoje alkoholowe oraz
bezalkoholowe
10.00-24.00

Na terenie hotelu znajdują się sklepiki z pamiątkami, żywnością, lekami oraz alkoholem. Najlepiej jest po prostu nic tam nie kupować. Jak łatwo się domyśleć, Egipcjanie wykorzystują pustynne położenie hotelu i ściągają z turystów tyle pieniędzy, ile tylko się da. Jeśli chcecie zakupić pamiątki to skorzystajcie z dojazdów do Hurghady. Należy zapisać się na nie w recepcji, a koszt podróży w dwie strony to 5 EURO. Na miejscu zostaniecie dowiezieni do restauracji McDonalds – zajrzyjcie, ja nie lubię jedzenia stamtąd, a wtedy mi jakoś smakowało. Jest tam strasznie tanio – największe frytki kosztują mniej niż najmniejsze w Polsce (8,9 funtów egipskich, a więc jakieś 3,5 zł). Na miejscu w Hurgadzie zakupicie wszystko po naprawdę śmiesznych cenach. Życzę wam powodzenia w targowaniu się.
To co najpiększniejsze w Serenity to oczywiście widoki. Jeszcze nie widziałem tak pięknie położonego hotelu. Wspaniałe zdjęcia można tam robić na każdym kroku. Cały teren pokryty jest sztucznie naworzonymi, grubymi warstwami trawy. Do dyspozycji turystów jest aż siedem różnych basenów, w tym 2 baseny ze słoną wodą. Przy każdym z nich jest bar z dystybutorami z napojami oraz sokami. Można tam również wypić piwo, ale nie wiem czy nie trzeba za to dodatkowo zapłacić. Alkohole podawane są w barze przy plaży, w barze przy głownym basenie oraz pod dyskoteką. Dużym minusem jest podawanie alkoholi w plastikach, a dużym plusem to, że alkoholu wleją ci tyle, o ile poprosisz. W przypadku jeśli „rzucisz” się dolarami to wszystko będziecie mieć co chwilę donoszone do stolika, a alkohol będzie podawany w szkle. Piwo jest naprawdę dosyć zbliżone do naszego polskiego, ale oczywiście szału nie ma. W barze na plaży organizowane są dyskoteki w pianie. Wygląda to bardzo ciekawie, a koszt takiej przyjemności to 10 Euro za osobę. Codziennie o 23 organizowane są w barze Afrodyta (obok recepcji) dyskoteki. Bardzo mi się tam podobało, lecz największym problem tkwi w braku zainteresowania takimi imprezami, ku mojemu zaskoczeniu nawet Polaków tam nie było.

Hotel położony jest bezpośrenio przy plaży i posiada własne molo dzięki, któremu można podziwiać rafę koralową.  Morze to niestety minus hotelu, gdyż po wodzie trzeba chodzić w odpowiednim obuwiu (kamieniste dno), a woda, w której da się pływać zaczyna się dopiero na końcu mola. Zawsze kiedy warunki są niesprzyjające na molu spotkacie ratownika. W czasie dużych wiatrów nurkowanie bywa bardzo ryzykowne i nie raz kończyło sie na wyławianiu turystów z wody. Na plaży są oczywiście leżaki, z którymi również problemów nie zanotowałem, było ich pod dostatkiem, przynajmniej po południu.
Dużo miłego można napisać o obsłudze hotelowej. Ci chłopcy są naprawdę rewelacyjni, zawsze bardzo mili, zawsze się uśmiechną, zawsze powiedzą cześć. Pracują ciężko, nie robią sobie przerw i wszystko co mają zrobić zawsze zostanie wykonane.  Oczywiście swoja pracę wykonuje w celu uzyskania jak najwyższego bakszyszu, ale i tak powinno się ich chwalić.

Animacje – 5/5

Pokój – 4/5

Jedzenie – 2/5

Położenie – 4/5

Atrakcje dla dzieci – 5/5

Atrakcje dla dorosłych – 5/5

 

Zobacz Również

Komentarze