Hotel Golden Yasmin Mehari Hammamet

28 maja 2017

[Głosów:1    Średnia:5/5]
We wrześniu 2014 po raz trzeci wybrałem się do Tunezji. Po raz drugi do Hammamet. Tym razem hotel Golden Yasim Mehari Hammamet. Wyjazd tym bardziej ciekawy, że sam hotel w zasadzie nie miał polskich opinii, a te zagraniczne były bardzo pozytywne. Co jeszcze lepsze – na każdym serwisie widniał inny opis oferty. I jak wyszło?

Wejście

Na początek bardzo efektowne wejście, duży hol  – jakby nie było hotel ma przecież 5 gwiazdek. Powitała nas Pani z recepcji, która poszła z nami na bok i tam opowiedziała o hotelu. Kelner natychmiast przyniósł nam napoje w szkle. Była 10, doba od 14, ale Pani obiecała że postara się jak najszybciej zorganizować pokój. Po 30 minutach szukał nas już po hotelu bagażowy. W międzyczasie drinki w barze koło recepcji – jeśli zamawiasz więcej niż 2 to barman nie pozwoli ci ich samodzielnie zanieść do stolika. Tutaj każdy pracuje na wizerunek hotelu, pyta czy wszystko jest ok, a jak dasz napiwek to się kilka razy ukłoni i podziękuje. Bardzo pozytywne wrażenie.

Pokoje

My mieszkaliśmy w części hotelowej, a jest jeszcze rezydencja. Mieliśmy pokój na 2 piętrze. Duży, ładny, z ogromnym balkonem. Łazienka i wc oddzielnie, oczywiście jest bidet. Płaski telewizor, telefon, suszarka, mini bar. Mini bar jest płatny – około 2,5 dinara za napoje, a więcej za alkohole. Teoretycznie można go raz opróżnić, dopiero po uzupełnieniu płacicie, ale czy tak jest – nie sprawdzaliśmy. Porządne zasłony – w pokoju ciemno do momentu aż są zasłonięte. Zasilanie na kartę – bez niej działają gniazdka za telewizorem – pozostałe nie. Duża szafa, lustro, wanna, czyli wszystko co najważniejsze.  Nie ma polskich kanałów TV, nawet Polonii – dla mnie to bez znaczenia, ale wiem, że dla niektórych to istotne.  Każdy ma w swoim pokoju dostęp do Internetu – na każdym piętrze jest przekaźnik, więc na spokojnie można łączyć się przez skype czy oglądać filimiki z sieci. Łóżka wygodne, nie ma się czego czepiać – pokoje są pierwsza klasa.

Animacje

W sieci uprzedzano, że ogólnie jest nudno i to szczera prawda. Absolutnie nie został wykorzystany potencjał, albo pracownicy są po prostu zbyt leniwi. Przed wejściem na teren basenu macie pięknie rozpisane animacje na cały dzień.  Gimnastyka, aerobic w wodzie, siatkówka, ping-pong… czyli powinno być super, a jak jest? Nie ma żadnego programu, a animatorzy wyznają raczej zasadę – co robić żeby się nie narobić. Przed chwilą obserwowałem organizowanie ping ponga. Animator wyszedł z dwiema paletkami, patrzył jak pracownicy wymieniają trawę przy basenie i sobie odpuścił. Znalezienie ekipy wymaga poświęcenia dwóch minut na spacerek wkoło basenu, no ale trzeba chcieć. Analogicznie wyglądają pozostałe zajęcia. Nic nie jest ogłaszane przez mikrofon – nie do tego się przyzwyczaiłem. Za to już wieczorem jest w miarę normalnie. Mini disco, a później show – muzyka na żywo, przedstawienia, karaoke itp. Zabawa jest. Ogólnie animacje nie są na pewno mocną częścią hotelu. Przy drugim basenie są bramki do waterpolo, no ale … tylko są. Bramka na boisku do piłki rozwalona… mam wrażenie, że turyści przybywający w celach rekreacyjnych nie są u nich kluczowi… Innego dnia było już lepiej, faktycznie była gimnastyka w wodzie, był dart, zagdali. Może to kwestia animatora? Sam nie wiem. Starszy animator, który odpowiada za całość animacji na pewno bardziej się stara. Sam hotel jest bardziej nastawiony na klienta biznesowego, niż na turystę. Niby w restauracji mnóstwo ludzi, a przy basenie może z 50 osób?

Na terenie rezydencji działa mini klub, ale dzieci tam nie widzieliśmy. Przy nim jest również spory plac zabaw, ale bez wielkich rewelacji. Pod względem animacji jest to najsłabszy hotel w Tunezji w jakim byłem – a wcześniej odwiedziłem Hotel Houda Golf & Beach Club i El Fell.

Jedzenie

Wszystko zaczyna się od śniadania – od 7 rano do 10.30. Śniadanie klasyczne – jajka  w różnych postaciach, naleśniki, omlet, wędliny, sery, warzywa, parówki, coś w rodzaju leczo. Czyli tak normalnie. Lunch od 12.30 do 14.30 – wybór nie oszałamiający, ale wystarczający. Co najważniejsze – wszystko jest bardzo smaczne, nie ma problemów ze znalezieniem czegoś dla siebie. Napoje podaje kelner – nie ma żadnych automatów, głównie ze względu na to, że większość ludzi ma opcję HB. Kolacja od 18.30. Tutaj panów obowiązują spodnie. Wybór podobny jak podczas lunchu, jest co jeść, smacznie. W ciągu dnia macie późne śniadanie w barze przy basenie od 10.30, ale nie radzę na nie czekać bo to bardzo skromna opcja. Po obiedzie są również przekąski przy basenie, a od 15 do 17 dania zamawiane z karty. Koło tego samego baru jest również kącik dla matki i dziecka i tam np. są lody, ale dodatkowo płatne. Od 12 do 15 są również przekąski w barze przy basenie – tutaj już dużo większy wybór. Zawsze jeśli zamawiacie alkohol to dostaniecie go w szkle, chyba że wybieracie się gdzieś poza teren danego baru.  Zawsze jeśli zamawiacie więcej niż 2 szklanki to wam donoszą do stołu sami kelnerzy. Ogólnie część gastronomiczna zdecydowanie na plus hotelu.

W ramach pobytu macie możliwość wejścia do dwóch restauracji tematycznych. No właśnie – nie włoskiej, tylko francuskiej. Druga jest tunezyjska. Tylko ta restauracja Ala carte… nie była ala carte. Dostaliśmy to samo co wszyscy – trochę zupy, przystawka (łosoś z sałatą), deser, danie główne. Po tej kolacji poszliśmy… do głównej restauracji coś zjeść.

Baseny

Hotel posiada 2 baseny odkryte i jeden kryty. Pierwszy znajduje się na pierwszym piętrze budynku (otwarty), a drugi na terenie rezydencji. Obydwa średniej wielkości, bardzo czyste, zadbane. Trudno mi powiedzieć jak jest w pełnym sezonie, ale teraz absolutnie nie brakowało leżaków czy miejsca. W zasadzie siadało się gdzie chciało. Jest brodzik dla dzieci. Na drugim basenie byliśmy tylko dwa razy – nie było tam za bardzo towarzystwa.  Jest nieco mniejszy. Nie ma żadnych problemów z leżakami i materacami. Donoszą je panowie, którzy pełnią rolę ratowników.

Plaża

Znajduje się za ulicą, przed hotelem – podobnie jak w przypadku wszystkich hoteli w tej okolicy. Tam macie do dyspozycji bar, leżaki, materace, boisko do siatkówki, również jedzenie – chyba do godz. 15. Plaża pozostawia wiele do życzenia. Woda ciepła, piasek uroczy, ale jest mnóstwo glonów. A jednego dnia brzeg wyglądał tam dramatycznie, że nikt nawet nie ryzykował wejścia do wody.

Atrakcje

Nad basenem krytym jest siłownia i Spa. Na basenie można korzystać z jacuzzi, ale niestety nie było nam dane odkryć na jakiej zasadzie się to jacuzzi uruchamia.

Animacje – 2/5

Pokój – 5/5

Jedzenie – 4/5

Położenie – 5/5

Atrakcje dla dzieci – 4/5

Atrakcje dla dorosłych – 4/5

Zobacz Również

Komentarze